Trwa ładowanie...
Przejdź na
Michu
|

Architekt z "Nasz nowy dom" zabrał głos ws. afery z kotem. Zarzucił fundacji atak na program

4
Podziel się:

Na facebookowym profilu programu "Nasz nowy dom" pojawiło się zdjęcie chorego kota opatrzone prześmiewczym opisem. Internauci zainteresowani losem biednego zwierzaka nie zostawili na produkcji suchej nitki. Głos zabrała też Fundacja Serce dla Zwierząt. Całą sprawę skomentował architekt z programu.

Architekt z "Nasz nowy dom" zabrał głos ws. afery z kotem. Zarzucił fundacji atak na program
Produkcja "Nasz nowy dom" wywołała ogromny skandal (AKPA, Facebook)

O ile program "Nasz Nowy Dom" zazwyczaj wzbudza w widzach mnóstwo pozytywnych emocji, tak teraz produkcja zaliczyła ogromną wpadkę wizerunkową. Wszystko z powodu wykorzystania wizerunku chorego kota w mediach społecznościowych. Całą sprawę nagłośnił "Super Express". Jakiś czas temu na facebookowym profilu reality show pojawiło się zdjęcie kota, który został nazwany "nowym kierownikiem budowy". Fotografia natychmiast zwróciła uwagę internatów, którzy zaczęli się zastanawiać, dlaczego ekipa z programu nie zrobiła nic, aby poprawić los zwierzaka. Po pewnym czasie produkcja postanowiła zabrać głos w tej sprawie.

Cierpi na nosówkę i choć jest leczony przez rodzinę, jego rokowania są niestety bardzo złe. Ale cieszymy się, że choć w małym stopniu mogliśmy poprawić jego życie. Dziękujemy, że jesteście czujni i że Wam zależy - przekazali w mediach administratorzy profilu "Nasz Nowy Dom" cytowani przez redakcję "Super Expressu".

Wspomniany komunikat natychmiast zdementowała Fundacja Serce dla Zwierząt.

Serio? Rodzina leczy kota? Kot trafił do nas w agonalnym stanie, jeszcze w trakcie nagrywania programu. Jesteśmy zdruzgotani, zniesmaczeni tym, jak traktujecie zwierzęta. Radosne nagrywanie materiału w roli głównej z kotem, któremu leci krwista wydzielina z nosa i ledwo oddycha. (...) Karolek jest nadal w trakcie leczenia, pomimo że był już blisko przejścia za Tęczowy Most – czytamy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Elżbieta Romanowska o programie Nasz nowy dom. Jak zareagowała na spadające wyniki oglądalności?

Architekt z "Nasz nowy dom" zarzuca Fundacji atak na program

W rozmowie z "Super Expressem" członek ekipy reality show, Maciej Pertkiewicz, stwierdził, że stanowisko fundacji jest niesprawiedliwe.

Atak ze strony Fundacji Serce dla Zwierząt jest bardzo niesprawiedliwy, bo nie zostawiliśmy kota bez pomocy. Jeszcze w trakcie nagrań, ostatniego dnia, kot trafił pod ich opiekę, zresztą sam pomagałem go szukać paniom z Fundacji. Faktycznie kot pojawiał się w okolicach budowy, ekipa o niego dbała, dokarmialiśmy go, jednak nie był to kot, którego łatwo było złapać, dlatego pomogłem w szukaniu - wyjawił.

To wszystko działo się w styczniu i z naszego punktu widzenia myśleliśmy, że kot otrzymał odpowiednią opiekę. Jeśli potrzebuje wsparcia, bo nadal choruje, to chętnie przekażemy środki na leczenie z naszej strony – dodał architekt.

Maciej Pertkiewicz zaznaczył, że na przestrzeni ostatnich lat ekipa programu uratowała wiele zwierząt i nie rozumie, dlaczego fundacja zaatakowała program.

Przez dziesięć lat działalności programu "Nasz nowy dom" uratowaliśmy wiele zwierząt, w tym właśnie kotów, angażując się w ich pomoc na różne sposoby - od dokarmiania, przez wizyty u weterynarza, a czasem nawet przygarnięcie do swojego domu - do dziś mam pod swoim dachem takiego kociego współlokatora. Los zwierząt nie jest nam obojętny. Nie wiem, jaki cel był w tym publicznym ataku na nas - podsumował.

Co myślicie o jego stanowisku?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(4)
Joanna
3 tyg. temu
Dlaczego Nasz Nowy Dom remontuje domy ludziom, którzy zwierzęta traktują gorzej niż rzeczy?? Litują się nad sobą, przedstawiają jako "pokrzywdzonych przez zły los biedaczków", a za domem uwiązany na łańcuchu, wychudzony pies w spróchniałej, rozpadającej się "budzie". Znany przypadek, kiedy poprzednia prowadząca K.Dowbor dostarczyła nową budę dla psa trzymanego na łańcuchu przez takich "biedaczków" i wyrzuciła łańcuch, po powrocie na to miejsce zastała psa...znowu uwiązanego na łańcuchu. Po awanturze z właścicielami,ich sąsiadka zobowiązała się pilnować, żeby psu nie działa się krzywda. Romanowskiej zdecydowanie brakuje empatii, próbuje nie widzieć, co dzieje się obok remontu, nawet jak jest to kot w agonalnym stanie. Oburzenie "pana architekta"- żałosne
Xyz
3 tyg. temu
Ale pan architekt kłamie, aż się niedobrze robi
Aha
3 tyg. temu
Zabrakło P. Kasi, która pilnowała żeby i zwierzęta też dostały nowe życie, była przecież w domu remontowanym gdzie podejrzewała, że nie dbają o psa, sama zgłosiła do odpowiednich służb, piesek został odebrany rodzinie
olo
3 tyg. temu
a zastanowiliście czy aby to wina Polsatu? a może weterynarzy? może rodzinę nie stać na kosztowne leczenie, weterynarze mają stawki jak w najlepszej klinice a gdy naprawdę potrzebna jest natychmiastowa pomoc to cena za usługę jest z kosmosu...
Najnowsze komentarze (4)
olo
3 tyg. temu
a zastanowiliście czy aby to wina Polsatu? a może weterynarzy? może rodzinę nie stać na kosztowne leczenie, weterynarze mają stawki jak w najlepszej klinice a gdy naprawdę potrzebna jest natychmiastowa pomoc to cena za usługę jest z kosmosu...
Aha
3 tyg. temu
Zabrakło P. Kasi, która pilnowała żeby i zwierzęta też dostały nowe życie, była przecież w domu remontowanym gdzie podejrzewała, że nie dbają o psa, sama zgłosiła do odpowiednich służb, piesek został odebrany rodzinie
Joanna
3 tyg. temu
Dlaczego Nasz Nowy Dom remontuje domy ludziom, którzy zwierzęta traktują gorzej niż rzeczy?? Litują się nad sobą, przedstawiają jako "pokrzywdzonych przez zły los biedaczków", a za domem uwiązany na łańcuchu, wychudzony pies w spróchniałej, rozpadającej się "budzie". Znany przypadek, kiedy poprzednia prowadząca K.Dowbor dostarczyła nową budę dla psa trzymanego na łańcuchu przez takich "biedaczków" i wyrzuciła łańcuch, po powrocie na to miejsce zastała psa...znowu uwiązanego na łańcuchu. Po awanturze z właścicielami,ich sąsiadka zobowiązała się pilnować, żeby psu nie działa się krzywda. Romanowskiej zdecydowanie brakuje empatii, próbuje nie widzieć, co dzieje się obok remontu, nawet jak jest to kot w agonalnym stanie. Oburzenie "pana architekta"- żałosne
Xyz
3 tyg. temu
Ale pan architekt kłamie, aż się niedobrze robi